poniedziałek, 25 czerwca 2018

Atrakcje Czarnogóry- co trzeba zobaczyć

Gotowy plan zwiedzania Czarnogóry w pigułce 😎 Wiadomo- moje własne spostrzeżenia, każdy może mieć inne zdanie, jednak pominięcie większości z listy spowoduje, że nie poznamy prawdziwego piękna tego kraju.
(Ominęłam w ogóle plaże- tutaj ciężko wybrać jedną jedyną, dodatkowo ja uwielbiam plaże kamieniste i trudno dostępne od lądu).

Konieczne do obejrzenia:

1. Wjazd do MNE od właściwej strony!
Od Sarajeva żeby wjechać w kanion rzeki Pivy trzeba się kierować na Scepan Polje. Nie widzę sensu przekraczania granicy w innym miejscu.
Raz staliśmy tam w kolejce jakies 1,5 godziny, ale kolejki może wcale nie być, dwa- warto i tak 🙂

2. Wycieczka nad Zatokę Kotorską ale okrężną, widokową drogą. Zakręty numerowane, cudowne widoki.
W którymś momencie jest kolejka „tyrolka”- można "na sznurze" przelecieć nad kanionem, emocje gwarantowane 🙂
Sam Kotor ma piękne stare miasteczko.
Najlepiej nawet jadąc tam zrobić 2w1 i przejechać przez Park Lovcen, a w nim zatrzymać się w mauzoleum i udać się na taras widokowy.

3. Jezioro Szkoderskie.
Ale nie zatrzymywać się na starcie w Virpazarze (skąd startują rejsy) ale objechać je całe.
Bardzo wąskie dróżki z fajnym widokiem.
W miejscowości Donji Murici jest duża plaża. Za kilka euro zostawiamy bezpiecznie samochód i wskakujemy do jeziora, które jest bardzo ciepłe.Można przepłynąć się łodzią z miejscowym. Wracając wystarczy pokluczyć między domami, by zobaczyć naprawdę super widoki na jezioro- całe pokryte liliami itd 🙂 Raczej są to miejsca nieoznakowane czy opisane w przewodnikach, ale polecam dla widoków. I dla przemiłych rozmów z tubylcami, często ludźmi naprawdę „starszej daty”!

4. KONIECZNIE trzeba kupić rejs.
Niby siedzi się tylko na stateczku, ale widoki zapierają dech w piersiach.
Są rejsy, gdzie płynie się zwiedzać ileś tam miasteczek i ma się dodatkowo 2-3 godziny leżenia na plaży.
Kiedyś było pięknie na Plaży Królowej, ale teraz jest tam dość brudno i nie ma to sensu chyba, że ze sprzętem do nurkowania/snurkowania.
Ostatnim razem nasza łódź nie odpływała, ale cumowała tam te 3h i kapitan pozwolił kilku osobom zostać na łodzi.  Super sprawa skakać w tą turkusową toń ot tak, na środku morza! 😀

5. Herzeg Novi. Stare miasto cudowne, widoki, zwiedzanie i restauracje.

6. Durmitor. Po spędzeniu większości czasu na wybrzeżu widok tych pięknych gór i górskiej przyrody będzie doskonałym uzupełnieniem. Koniecznie- wycieczka nad Czarne Jezioro.

7. Porto Montenegro.
Miejsce relaksu, doskonałych knajp, najdroższych jachtów, luksusowych sklepów i często supersamochodów, zaparkowanych wzdłuż promenady.

8. Rafting. Zorganizowana wycieczka całodniowa, ok 65 euro za głowę (zależy od biura, atrakcji dodatkowych oraz miesiąca- od samego początku września dużo taniej). Jedziemy autokarem rano w stronę granicy z Bośnią, wysiadamy i dostajemy miejscu śmierdzącą kamizelkę w której płynęło tysiące ludzi wcześniej hahah, dalej kilka minut dojazd minibusami z pontonami na dachu- śmierdzi w nich jak cholera ale i tak jest zajebiście :D Spływ trwa ze dwie godziny jak dobrze pamietam, ekipa na pontonie się super bawi, szczególnie gdy każdy jest innej narodowości. „Opiekun pontona” dba o dodatkowe wrażenia i chętnie poprowadzi (wydając komendy ekipie oczywiście, sam nie robi nic) swój ponton w sposób zapewniający wrażenia lepsze niż mają pontony mijane :)
Później obiad z baraniną i powrót. Super sprawa.

9. Budva- ostrożnie z wyborem godziny bo są korki, ogólnie dużo ludzi i brak parkingów, ale można zwiedzić stare miasto, machnąć fotkę pod pomnikiem i wydac mnóstwo kasy 😉
Są tam tez najlepsze atrakcje wodne w jednym miejscu: banany, parasailingi itd. Dość drogo ze względu na bogate życie nocne ;)

10. Wysepka Świetego Stefana, znana każdemu z „pocztówkowych” ujęć z katalogów i Google. Aby dostać się na wyspę, trzeba mieć co najmniej zrobioną rezerwację w jednej z restauracji na niej się znajdujących, ale wystarczy pospacerować się w okolicy i zobaczyć z oddali, jak wyglada (chyba) najbardziej luksusowe miejsce w Czarnogórze. Można wynająć sobie leżak z parasolem na plaży tuż przy wjeździe na wysepkę, ale chyba każdy zna lepsze sposoby na wydanie kilkudziesięciu (!!!) euro za parę godzin :)

W najbliższym czasie, jak sytuacja będzie wskazywała potrzebę, rozwinę powyższe opisy. Jeśli o czymś zapomniałam, piszcie, najlepiej na Facebooku :)

Ten post na Fejsie





wtorek, 7 listopada 2017

Ceny żywności w Czarnogórze

Witam :) 

Dostaję dużo pytań o ceny w Czarnogórze. Zarówno o ceny podstawowych dóbr, jakie nabywamy na urlopie, jak i cen noclegów. 
O noclegach na ogół się nie wypowiadam, bo można zarówno jechać do jakiejś małej kwatery po taniości bez klimy za 10 euro, jak i do hotelu z tarasem nad morzem, gdzie widok zapiera dech w piersiach, a nasz portfel będzie chudszy o kilkanaście tysięcy po kilkunastu dniach pobytu. Podobnie jak z jedzeniem na mieście- można iść na hamburgera za 3 euro, ale można i zjeść kolację w restauracji za 200 euro. Każdy woli coś innego, dlatego skupię się na cenach "zwykłych" rzeczy :) 

Dla zobrazowania- szybki post: wrzucę parę fot z widocznymi cenami podstawowych, często kupowanych rzeczy ze sklepów zlokalizowanych w  różnych rejonach  czarnogórskiego wybrzeża. 





























Ceny bywają zróżnicowane- o ile w marketach sieciowych różnice nie są duże, to za niektóre dobra płacimy bardzo różnie, w zależności od lokalizacji. Na jednej plaży komplet 2 leżaki + parasol  zapłacimy 8 euro, na innej 10, a w rejonie  Świętego Stefana i 75 eurasków ;) 

Ogólnie- żywność jest trochę droższa niż w Polsce, ale bardzo często smaczniejsza. Smak warzyw, owoców i wędlin jest nieporównywalny z naszymi- pychota, nieskażona taką chemią, jak u nas!





Post zawiera fotki już wcześniej publikowane na fb, ale z racji wielu pytań i trudności z odszukaniem ich tam, powieliłam je i tutaj. 

Pozdrawiam :) 


sobota, 17 czerwca 2017

Wskakujcie do nas na fejsa!

To, że nie piszę na blogu nie oznacza, że tego nie robię w ogóle! 
Wręcz przeciwnie! 

Wskakujcie na facebooka, tam są aktualne wpisy :) 




piątek, 28 sierpnia 2015

Dubrovnik- Chorwacja: wycieczka sierpień 2015

Jeden z dni w naszej ukochanej Czarnogórze postanowilismy poświęcić na wycieczkę do Dubrovnika. 
Chciałam napisać "pobliskiego" Dubrovnika, ale nie jest on taki bliski, jak nam nawigacja wskazuje :D
 Upalne lato i gorące mury nie są idealnym polączeniem, dlatego wstaliśmy koło 6, by być jeszcze przed największymi upałami w Dubrovniku. Trasa niedaleka, koło 112 km, wg nawigacji 2 godz 36 min- hahhahhah. Niewykonalne :D Startowaliśmy z Petrovaca, przez Bokę Kotorską, korzystając z promu (4,5 euro w jedną stronę). Na jedenastą byliśmy na miejscu. 
Zastaliśmy ogromny upał i piękne mury widoczne z daleka- znane nam dotychczas głównie z serialu "Gra o tron" :)


Nie szukaliśmy parkingu, bo nastawialiśmy się od razu na podziemny parking niedaleko murów, którego nie sposób przeoczyć- znaki informujące o parkingu z zadaszeniem pojawiają się już na głownej drodze. Zależało nam, by auto nadawało się do jazdy po zwiedzaniu starego miasta, a nie było nagrzaną puszką do której nie chce się wsiadać. Nie mogę teraz znaleźć rachunku z parkingu, ale po operacjach na koncie mniemam, że kosztował 30 HRK za godzinę- czyli ok. 17 zł. Do przejścia pieszo z niego na stare miasto prowadzi prosta droga, ok. 10 minut spacerem.  Na parkingu można skorzystać z toalet- za 80 centów nawet nie ma lusterka! :D 



Stare miasto robi wrażenie. Z daleka widać jednakowe, pomarańczowe dachówki, które pięknie komponują się z kolorem Adriatyku. 


Upał niemiłosierny, ludzi nie było jakoś specjalnie dużo. Ze kraników można sobie nabrać wodę nadającą się do picia lub schłodzenia, z czego kazdy chętnie korzystał. 


Wszędzie pełno Japończyków. Poznamy ich niekoniecznie po charakterystycznych rysach- z daleka rzucają się w oczy robiąc zdjęcia wszystkiego, najlepiej ze sobą na pierwszym tle- za pomocą selfiesticka... Widok komóry na kiju już zawsze będzie mi sie kojarzył z Japończykami :D 
Najgorzej było na górze Srd, na którą udaliśmy się po zakończeniu wizyty na starym mieście. Tam Japończycy opanowali taras... Jedni kończyli robić foty, inni dopiero przychodzili- a że miejsce było idealne do robienia sobie zdjęć z przepiękną panoramą Dubrovnika w tle i większość zwiedzających chciała je mieć, to chyba na każdym z posiadanym jest jakiś pozujący obok nas obywatel Japonii. W różnych pozach, bo to nie było "ot takie zrobienie zdjęcia". To były całe sesje! Prawa nóżka zgięta, lewa, palce w literę V, tylko palce prawej ręki w literę V.... i tak 5 minut każdy. 



Góra Srd nie jest taka straszna, jak o niej niektórzy kierowcy opowiadają. Tutaj widok z satelity dzięki google maps:


 Asfalt bardzo dobry, trochę wąsko- ale balkańscy kierowcy są uprzejmi z zasady i przepuszczanie się nie stanowi żadnego problemu. My osobiście liczyliśmy na coś bardziej strasznego ;)






Widok z góry piękny! 

Samochód można bezpiecznie zostawić na darmowym parkingu. Podziwiać panoramę Dubrovnika można z tarasów widokowych. Można także zjeść coś pysznego lub wypić mrożoną kawę rozkoszując się tym widokiem :) 

Kolejka do kolejki jest spora. Nie staliśmy- na górę chcieliśmy wjechać autem to raz, a dwa- niby podróż jest szybka, ale w wagonikach nie ma klimy ;)



Czy warto jechać? 
Warto! 

Ale trzeba przygotować się na drożyznę w porównaniu z innymi miastami Chorwacji i z Czarnogórą.


środa, 3 czerwca 2015

Widokowe drogi w Czarnogórze - gdzie wybrać się autem

Coraz więcej osób wybiera się do Czarnogóry samochodem- i bardzo dobrze! Tylko jeżdząc autem będziemy w stanie zobaczyć to, co tak naprawdę Czarnogóra ma do zaoferowania. Moim zdaniem ;)

Skąd bierzemy pomysły na trasy? Czasami ot tak po prostu, z google maps! :)

Im bardziej zakręcona droga, tym ciekawsza ;) 
Już pierwszy raz jadąc do Czarnogóry wiedzieliśmy, że droga, którą planujemy jechać, jest zdecydowanie dłuższa od "polecanych", ale za to gwarantuje nieporównywalne widoki.  I tak już zostało- jeździmy nią za każdym razem. Mowa oczywiście o drodze przez Bośnię, która pozwala wjechać do Czarnogóry przez przejście Scepan Polje i przejechać przez przepiękny kanion Pivy, który zapiera dech w piersiach niedługo po przekroczeniu granicy (i przed granicą jest bardzo ciekawie, ale lepiej, by prowadził dobry kierowca ;) ).




Kanion Pivy i Jezioro Pivsko zauroczą każdego turkusowym kolorem wody. Trasa w znakomitej większości wiedzie wzdłuż tafli wody, do tego przejeżdża się przez bardzo dużą ilość tuneli- efekt piorunujący :)  



Czarnogóra 2015 samochodem wakacje



Do Zatoki Kotorskiej można trafić na kilka sposobów. Wzdłuż wybrzeża- piękną drogą, oczywiście... Ale można także dotrzeć tam drogą równie ciekawą, ale zdecydowanie bardziej krętą. 

Na żywo zakręty są jeszcze bardziej ciekawe, niż wydają się na google. Wspaniale widać zatokę, a zakręty w dodatku są numerowane :D 
Jechaliśmy tą drogą wracając z przepięknego Parku Lovcen.
Czarnogóra 2015 samochodem wakacje


Czarnogóra 2015 samochodem wakacje



Droga wzdłuż samej zatoki prowadzi tuż nad wodą. Dla urozmaicenia można wybrać się także na rejs promem samochodowym. Zyskuje się czas, ale traci się trochę kilometrów zakrętów :)

W każdej chwili możemy zatrzymać się i wskoczyć do wody :)
Czarnogóra 2015 samochodem wakacje


Ogólnie... praktycznie cała droga wzdłuż wybrzeża jest piękna i kręta. 

Na poniższym zdjęciu widać zarówno przebieg tunelu Sozina (prosta "żółta" droga), jak i alternatywna stara droga- tutaj tego nie widać,  ale także jest mocno wymagająca. Widoki  są nieziemskie, ale trasa jest kręta, czasem nie ma żadnych barierek, a niejeden lubi sobie depnąć w tym rejonie ;) 


Nie bez powodu zaliczamy zawsze podczas pobytu w Czarnogórze sporo wizyt na stacjach paliw :) Ale dla tych widoków- waaaarto! 
Czarnogóra 2015 samochodem wakacje



Wyjazd nad Jezioro Szkoderskie także nie powinien zakończyć się na Virpazarze i standardowym rejsie statkiem. Najciekawsze znajduje się trochę dalej :) Mijamy Virpazar i kierujemy się wzdłuż jeziora, wąskimi, malowniczymi uliczkami, raczej nie uczęszczanymi przez turystów- na szczęście, bo jest wąsko. 


Można tu spotkać na drodze mnóstwo zwierząt- osły, kozy, owce, konie, żółwie. Można kupić u przydrożnych sprzedawców wino, rakiję lub owoce. 
LoveMontenegro.blogspot.com

Warto udać się także w rejony domów mieszkańców okolicznych miejscowości, tam można uciąć sobie miłą pogawędkę z Czarnogórcami. 

Czarnogóra 2015 samochodem wakacje
Można trafić też na przepiękne plaże, na których przy odrobinie szczęścia- nie będzie nikogo innego :) 

Czarnogóra 2015 samochodem wakacje


W jedną z wycieczek nad jezioro postanowiliśmy udać się inną trasą. Była to stara, prawie prze nikogo nie używana droga. Minęły nas może trzy samochody- dostawczaki, których kierowcy zerkali na nas ze zdziwieniem. 

Droga wiedzie wśród skał i zieleni. 
Czarnogóra 2015 samochodem wakacje

Bywało, że dziury trzeba było omijać, ale nie było za bardzo jak, w jednym momencie asfalt w ogóle był urwany, ale mogę polecić tą trasę jako ciekawostkę- tylko nie dla posiadaczy bardzo niskiego auta ;) Droga wiedzie od Baru w stronę Virpazaru, na pewno odradzam wybór tego waruantu po zachodzie słońca! 


Czarnogóra 2015 samochodem wakacje


To tylko niewielki kawałek piękna Czarnogóry, która wciąga nas z każdym przejechanym kilometrem bardziej :) 

Czarnogóra 2015 samochodem wakacje




czwartek, 16 kwietnia 2015

Skrót pobytu w Czarnogórze 2014

Witam serdecznie :)

Plany wakacyjne się już krystalizują? Pora na to odpowiednia! 
Wkrótce znikną ostanie miejsca w najlepszych miejscówkach- jeśli ktoś zamierza jechać w szczycie sezonu- zatem polecam sprężać ruchy :)

Polecam, chociaż... sami rezerwacji żadnej nie mamy w tym roku :D Upatrzone miejsce- tak, ale z racji nowych zobowiązań zawodowych, nic jeszcze nie jest pewne, nawet termin naszego wyjazdu tego lata. Wiemy nawet, w którym chcemy być pokoju, ale nie mamy pojęcia, czy są tam jeszcze wolne miejsca ;) Wiemy za to, że widok z okien (cała ściana przeszklona!!!) jest nieziemski!

Czarnogóra bankowo będzie zaliczona i w tym roku, 2 tyg to absolutne minimum! 

Dla niezdecydowanych- polecam obejrzeć filmik. Trzy tygodnie wakacji zostały zamknięte w niecałych czterech minutach obrazu. Muzyka- bałkański hit z 2012 roku, kiedy to pierwszy raz odwiedziliśmy Czarnogórę i zakochaliśmy się z niej bez pamięci. 


Pozdrooo :)

wtorek, 31 marca 2015

Filmik z drogi- dojazd do Czarnogóry przez Bośnię


Witam :)


Film wrzuciłam na yt już jakiś czas temu, ale nie wiem jakim sposobem, zapomniałam umieścić go także tutaj. 

Film nakręciliśmy w sierpniu 2014 r., jadąc na kolejny 3tygodniowy urlop w tym pięknym kraju. 
W niecałych siedmiu minutach filmu ukazane są drogi (czasem bardzo wąskie i wyboiste, a czasem płaskie i szerokie, zawstydzające nasze polskie autostrady), którymi poruszamy się do samej granicy bośniacko- czarnogórskiej. Im bliżej Czarnogóry, tym piękniej. Zachęcam do obejrzenia całości, gdyż mniej więcej w połowie dopiero zaczynają się widoki, dla których warto zwiedzić Bałkany samochodem :)


Wkrótce zmontuję kolejne filmiki, bo materiałów do wyboru mam (delikatnie mówiąc) sporo ;)


Mam nadzieję, że zachęciłam kogoś z oglądających do odwiedzin przepięknej Czarnogóry :)

Pozdrawiam 

sobota, 27 grudnia 2014

Motoryzacyjnie o Czarnogórze

Witam po świętach! 

Poszło w boczki? ;) Mnie na pewno heheheh

Ciężko mi było zatytułować tego posta, bo nie jest tak do końca o motoryzacji. Jest o kilku kwestiach okołomotoryzacyjnych :)

Początkowo miałam plan, by zrobić zdjęcia samochodu z każdego napotkanego kraju, by widoczne były jego rejestracje- co miało pokazać, z jakich krajów ludzie przyjeżdżają do Czarnogóry. Ale przecież nie pojechałam na wakacje, by robić cały czas foty samochodom, więc pomysł odrzuciłam jako kiepski. 
My bardzo kochamy motoryzację, więc żadnym problemem było zrobić foty "przy okazji", zatem trochę i tak ich posiadamy :)
No to zaczynamy!


Rejestracje. 

Dzięki blachom łatwo stwierdzić, z jakiego kraju ludzi najwięcej przyjeżdża samochodem do Czarnogóry, aczkolwiek tutaj też bardzo łatwo się pomylić. Dlaczego? Spora ilość pojazdów na niemieckich blachach to bałkańscy emigranci, głównie Serbowie, którzy osiedlili się w Niemczech już ładnych parę lat temu, gdyż wyjechali z ojczyzny za chlebem. Poznaliśmy jedną taką rodzinę- wyjechali do Niemiec pod koniec lat siedemdziesiątych, do Czarnogóry przyjeżdżają na każde możliwe wolne. Opcji powrotu na stałe jednak dla siebie nie widzą, chociaż podkreślali, że złote czasy pod względem zarobków na obczyźnie już minęły. 

Z kolei wracając z wakacji przez Węgry, połowa (lub więcej!) właścicieli samochodów z niemieckimi numerami to byli Turcy. Jeden rzut oka na samochód, a dokładnie na jego pasażerów i wiadomo, że "prawdziwi Niemcy" to nie są- ciemna karnacja, dodatkowo kobieta w abaji, ewentualnie odziana jakimiś chustami od stóp do głów. Na Węgrzech spotykają się podróżni wracający nie tylko z Czarnogóry i Chorwacji, i także z dalszych rejonów, m.in. Grecji i Turcji. Sądzę, że ci niemieccy Turcy wracali właśnie z ojczyzny, bo w Czarnogórze ich raczej nie widywaliśmy. 
Nie przesadzę pisząc, że stojąc w kolejce do bramek na autostradzie węgierskiej 3/4 samochodów miało numery naszych zachodnich sąsiadów. Było także sporo Francuzów, parę aut z Belgii i my jedni jedyny Polacy :)


Jeżdżąc po kraju spotkamy samochody pochodzące z różnych krajów.
Najwięcej jest oczywiście rejestracji serbskich i bośniackich, co jest naturalne ze względów geograficznych. Serbia dostępu do morza nie ma w ogóle, a Bośnia i Hercegowina otrzymała do Adriatyku  dostęp poprzez- pożal się Boże- jeden jedyny kurort Neum, więc obywatele tych krajów także jadą do Czarnogóry (mówię głównie o Serbach, którzy do Chorwacji nie chcą jechać ze względów historyczno- politycznych). 

Bardzo duża ilość podróżujących pochodzi z Niemiec. W beemkach, vw, mercedesach i audi. Cenią swoje :)

Dużo samochodów przyjechało ze Szwajcarii i Austrii. Tak samo jak w przypadku Niemców- zazwyczaj w dobrych, niemieckich furach. Sporo z nich jeździło x3, x5 i x6. Najlepsze porszaki zazwyczaj także były na szwajcarskich numerach.
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Korek w Budvie- przed nami Austriacy, Niemcy i Szwajcarzy.


Do Czarnogóry samochodem wybrało się także dość sporo Belgów, Holendrów, trochę Chorwatów. 


Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Kolejka przed przejściem granicznym w Hum. Na pierwszym planie- białe audi z Chorwacji.

Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Kolejka do granicy w Hum.

Widzieliśmy też kilka aut ze Slowenii. Bardzo mało aut z Wielkiej Brytanii. 


Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Mercedes należący do obywateli Belgii.

Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Na pierwszym planie- Słoweńcy, a tle- Niemcy.

Jak z daleka jakieś auto rzucało się w oczy, raczej byli to Rosjanie (np. w Hummerze czy najlepszym mercu, jaki dotychczas miałam okazję widzieć na żywo). Nie ma ich strasznie dużo, ale praktycznie pod każdym domem czy pensjonatem stoją auta z rosyjskimi numerami. Na mieście nie zauważyłam ich obecności, raczej sporadycznie. 
Muszę podkreślić, że wielu Rosjan posiada na czarnogórskim wybrzeżu swoje nieruchomości, na ogół są to najdroższe, najlepiej położone i najbardziej reprezentatywne posesje. Często mają nawet wywieszoną rosyjską flagę. Jest sporo hoteli należących do Rosjan- wszystko nowe i gołym okiem widać, że są to inwestycje warte grube miliony euro. Nie ma szans, by przejechać wybrzeże i nie natknąć się na ogromne billboardy A3 Group, która na potęgę inwestuje rosyjskie pieniądze w tych rejonach. Wypożyczając auto z dużym prawdopodobieństwem wypożyczymy je od rosyjskiego właściciela. 
Gdy płynęliśmy rejsem w okolicach półwyspu Lustica, naszą uwagę przykuła przepiękna nieruchomość na samym brzegu- wszystko w kamieniu naturalnym, powierzchnia mieszkalna musiała wynosić blisko tysiąc metrów... a był to "zwykły dom", nie pensjonat! Kapitan statku wyjaśnił, że dom należy do rosyjskich milionerów, którzy wykupują w tym kraju, co chcą, bo na wszystko ich stać. 
BMW z3, trochę zaniedbane, zaparkowane w rejonie Perastu,  przyjechało z Rosji

Spotkaliśmy zadziwiająco dużo samochodów z USA! Myślę, że ich liczba była porównywalna z ilością aut z polskimi blachami! To dopiero przygoda, przebyć tyle km! :) Spotkani Amerykanie byli otwarci, przyjaźni i dość głośni :)
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Obywatele stanu Nowy York podziwiali z pobocza drogi widok na wyspę Sv. Stefan.


Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Kolejne BMW i kolejni Amerykanie z NY
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Amerykanie ze stanu Ohio spotkani nad Jeziorem Szkoderskim.

Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Sympatyczna rodzina ze Stanów przebyła sporo km.


Sporadycznie natrafialiśmy na auta z Kosova. 


Polaków nie spotkaliśmy zbyt dużo. Myślę, że polskie auta moglibyśmy zliczyć na palcach obydwu rąk przez cały pobyt (poza Polakami w naszym pensjonacie, gdyż żona właściciela jest Polką, tym samym nasi rodacy zajmowali tam zawsze kilka pokoi. Na naszym domu jako jedynym był napis o noclegach po polsku). Ci Polacy, których właśnie w pensjonacie poznaliśmy, to super ludzie- mili, otwarci, chętni do integracji :)  Jadąc "do" Czarnogóry mijaliśmy się także w okolicy granicy w Hum z Polakami w kabrioletach (mercedesy jeśli db pamiętam)- panowie byli bardzo bardzo fajni ;) Serdecznie pozdrawiamy :D
Muszę niestety przyznać, że czasami postawa Polaków spotkanych na Bałkanach (i nie tylko, po drodze także) rozczarowuje... Może jesteśmy naiwni, ale widząc polskie blachy zawsze nam jakoś tak raźniej, jesteśmy chętni do rozmowy albo chociaż miłego przywitania się. Niestety, czasem traktowani jesteśmy przez to pozytywne nastawienie jak jacyś dziwacy! Patrzą na nas z byka i cisza. Spotkaliśmy polskie auta na stacji paliw w Bośni- oni prawdopodobnie już wracali z wakacji. Próbowaliśmy sympatycznie zagadać, ale zdawkowe odpowiedzi i lekceważące spojrzenia mówiły same za siebie. Wstyd, drodzy rodacy! 


Marki. 

W 2012 roku podstawowym samochodem Czarnogórców był golf II. Uważają oni, że są to auta wszechstronne i nie do zajechania, dlatego były co trzecim autem mijanym na ulicy. Teraz jest już inaczej. Golfów nadal jest dużo, ale mieszkańcy mają coraz lepsze auta i poczciwych dwójek i trójek jest zdecydowanie mniej. Co nie znaczy, że bardzo mało, co to to nie ;)
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Golf II jest nadal częstym widokiem na czarnogórskich drogach, choć jest ich coraz mniej.


Wśród odwiedzających Czarnogórę królują auta niemieckie, głównie droższe beemki (tak mi się wydaje, dokładnych statystyk nie posiadam :) aczkolwiek mogę się mylić, bo po prostu lubię ta markę i może zbytnio zwracałam na nią uwagę). Tyle fajnych beemek na jednym kilometrze drogi, ile tam można spotkać, nie widziałam jeszcze nigdzie. Głownie trójki i piątki, w tym kilka naprawdę wypasionych eMek, sporo z rodziny X. 
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Beemka i golf- chyba najczęściej spotykane auta w MNE,

Poza zwykłymi samochodami, parę razy trafiła się perełka. Mieliśmy okazję minąć się także z "ogórkiem".
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra



Jadąc w stronę Albanii systematycznie zwiększa się ilość mercedesów, które z tego co wiem są podstawowym pojazdem na albańskich drogach. 
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Mercedes, królujący na albańskich drogach- tu: zaparkowany pod czarnogórskim domem.

Spotkaliśmy kilka razy dziwne pojazdy, dostosowane do swoich aktualnych zadań. 
do Czarnogóry samochodem Sutomore Pterovac Perast
Wołga- taxi, obsługująca turystów wzdłuż Wielkiej Plaży

Udało nam się uchwycić kilka naprawdę pięknych i drogich fur. Oczywiście to ułamek tego, co można w Czarnogórze spotkać na żywo.
BMW z3 Aston Martin vantage Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Niesamowita felga Astona Martina a w tle roadster bmw z otwartym dachem, stojący w przystani jachtowej.



Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Dla wielu- auto marzeń. W dodatku- zaparkowane w okolicy marzeń!


Aston Martin Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Aston Martin Vantage zarejestrowany w czarnogórskiej stolicy- Podgoricy. 
Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra MASERATI
Maserati z charakterystycznym trójzębem.


Poza drogimi i wypasionymi samochodami można było spotkać różne, rozkoszne maleństwa, które doskonale dawały sobie radę na czarnogórskich serpentynach. Czasem wyglądały tak, jakby zaraz miały się rozsypać (dwa takie spotkaliśmy nad Jeziorem Szkoderskim- stały zaparkowane na poboczu, niczym porzucone graty. Po chwili przecieraliśmy oczy ze zdumienia widząc, że te pojazdy nie tylko odpalają, ale i zasuwają po zakrętach nad przepaściami niczym rakieta).


Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Zastava przyjechała z Belgradu.

wyjazd z polski do Czarnogóry Sutomore 2015 Bar Budva
Po lewej stronie- poczciwy maluch.


Ceny paliw. 

Cała Czarnogóra ma jednakowe ceny paliw, więc bez sensu jest omijanie stacji licząc, że na kolejnej będzie taniej- nie będzie! Ceny są odgórnie regulowane przez rząd i w calutkim kraju jednakowe. Gotówka zbędna, zresztą na całej trasie w każdym kraju za paliwo płaciliśmy kartami. Najdroższe paliwo było na Węgrzech. Najtańsze w Bośni. 

Jakie auto widać na poniższym zdjęciu?
Taaak! Golf! ;)
Do CZarnogóry samochodem atrakcje ceny
Stacja paliw w Barze. 

Bezpieczeństwo drogowe w kraju.
Na czarnogórskich drogach nie ma co szaleć, chociaż czasem ma się na to ochotę ;)  Policja stoi dość często. Jest szansa na pobłażliwość :)
Na pewno trzeba uważać na rondach!

Na serpentynach należy zachować wyjątkową czujność. Ostrzejsze trasy nie są polecane osobom o słabych nerwach i kiepskich umiejętnościach za kierownicą!
Jadąc po górskich terenach należy uważać na zbocza gór- czasami ze ściany może oderwać się kamień. W tym roku w jednym miejscu droga była nieprzejezdna, gdyż oderwała się spora masa skalna. Odpowiednie służby jeszcze nie zdążyły zareagować, zatem sprawa musiała być świeża- drogę pokonywało się poboczem. 

Drogi są dobre i dobrze oznakowane. Nie ma dziur! Odzwyczailiśmy się tam od jeżdżenia "po polsku", czyli ze wzrokiem wlepionym przed siebie, wyszukując dziur. Bez problemu można podziwiać widoki, zamiast obawiać się urwania koła :)
Oczywiście są wyjątki, ale w przypadku bardzo mało uczęszczanych dróg, gdzie nie ma szans trafić omyłkowo. My nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy takie trasy mogli ominąć! Nie będę na razie pisać nic więcej w tej kwestii, może napiszę kiedyś posta w tej tematyce- "trasy dla samochodowych hardkorów" :)

Podsumowując: można podziwiać widoki i nieźle pocisnąć, ale w niektórych przypadkach koniecznym jest zachowanie dużej ostrożności ze względu na wąskie drogi, skarpy bez zabezpieczenia, kamienie i ... chęć szaleństwa wywołanego przez extra widoki i adrenalinę ;)

Warto wspomnieć, że wzdłuż drogi można natknąć się na tablice przypominające o tragediach, jakie miały miejsce w danej lokalizacji. 


Sutomore 2015 Bar Dobra Voda Budva Petrovac
Pomnik w rejonie przejścia granicznego Czarnogóra- Serbia, upamiętniający tragedię autokaru, który wpadł do rzeki


Widoki z drogi. 
Tutaj nie ma co pisać, wystarczy wrzucić trzy "pierwsze lepsze" zdjęcia i wszystko jasne :)

Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra jezioro szkoderskie
Wąska droga wzdłuż Jeziora Szkoderskiego

bmw czarnogóra 2014 samochodem
Droga w kanionie Pivy

Sutomore 2014 2015 Budva Bar Petrovac wakacje 2015 czarnogóra
Droga wzdłuż wybrzeża, gdzieś między Sutomore a Budvą